Zespół McLaren-Honda może mieć czwarty najszybszy bolid w Formule 1 podczas nadchodzącego GP Singapuru, wierzy Stoffel Vandoorne.
Słynny nocny wyścig to jedna z największych nadziei stajni z Woking na rywalizację o punkty. W przeciwieństwie do toru Monza, gdzie F1 startowała ostatnio, uliczna pętla Marina Bay nie kładzie nacisku na konkurencyjność silnika, która jest piętą achillesową teamu. W Singapurze konie mechaniczne mają wyjątkowo małe znaczenie.
Vandoorne nastawia się, że w najbliższy weekend razem z Fernando Alonso będą liderami środka stawki.
„Myślę, że Singapur będzie dla nas dobrą okazją na dobre punkty". - napisał Belg w swojej rubryce na portalu Motorsport.com. „Ale musimy pamiętać, że są dwa Mercedesy, dwa Ferrari i dwa Red Bulle, które nadal będą przed nami".
„Musimy więc po prostu ciężko pracować i myślę, że wówczas możemy okazać się w Singapurze czwartym najlepszym zespołem".