Zespół McLaren-Honda wypróbował w swoim bolidzie Formuły 1 na piątkowych treningach GP Austrii tylne skrzydło rzucające się w oczy niekonwencjonalną budową.
O ile większość teamów już skupia się na przygotowaniach samochodu nowej generacji na sezon 2017, o tyle niektóre ekipy nadal rozwijają obecnie wystawiane auto.
Skrzydło McLarena powierzone wczoraj Fernando Alonso przykuwa wzrok szczelinami w bocznych ścianach. Z jednej strony wloty w tym miejscu nie są niczym nowym, z drugiej jeszcze nie widziano tak pokaźnych.
Motorsport.com twierdzi, że powinny nie tylko zwiększać docisk, ale jednocześnie ograniczać opory powietrza.