McLaren może mieć trzeci najszybszy bolid w Formule 1, zasugerował Fernando Alonso.
Zespół z Woking jako jedyny jeszcze nie zapunktował w sezonie 2017, ale Alonso błysnął 7. pozycją w zeszłotygodniowych kwalifikacjach do domowego GP Hiszpanii.
Jego strata do pole position wciąż była duża - wyniosła prawie 2 sekundy - lecz były dwukrotny mistrz świata wierzy, że gdyby nie deficyt silnika Hondy, McLaren mógłby ustępować dziś tylko Mercedesowi i Ferrari.
„Nadal dzielą nas blisko 2 sekundy od pole position, więc to dalej duża strata". - mówił. „Wiemy, jak dużo tracimy przez silnik, zatem jeśli chodzi o sam samochód, mniej więcej potwierdziliśmy to, co myśleliśmy na początku roku - że jesteśmy dość konkurencyjni".
„Aczkolwiek wciąż nie najlepsi, nadal mamy nad czym pracować, zarówno w obszarze aerodynamiki, jak i mechaniki. Myślę, że trzeba dalej pracować, aby znaleźć się na poziomie Mercedesa i Ferrari. Zespoły te zdecydowanie trochę wyprzedzają resztę".
„Ale możemy być zaraz za nimi, biorąc pod uwagę sam bolid".