Dobiegające końca współczesne partnerstwo McLarena i Hondy w Formule 1 przyniosło "prawdziwą katastrofę" dla wizerunku brytyjskiej stajni, stwierdził jej dyrektor wyścigowy Eric Boullier.
McLaren i Honda wspólnie dominowali w F1 na przełomie lat 80. i 90., jednak reaktywacja legendarnego duetu okazała się niewypałem. Japoński koncern trzeci rok nie potrafi dać zespołowi z Woking konkurencyjnego silnika. Dlatego team przejdzie w sezonie 2018 na jednostkę napędową Renault.
Boullier w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej F1 zwraca uwagę nie tylko na sportową porażkę rozpoczętego w 2015 roku przedsięwzięcia, ale też podkreśla, jak duże szkody kiepska hybryda Hondy wyrządziła McLarenowi na polu walki o sponsorów.
Spytany, jakim obciążeniem dla McLarena będzie utrata wsparcia finansowego od dostawcy silników i płacenie za motory, Francuz odparł:
„Cóż, patrząc na ostatnie trzy lata, to była dla nas prawdziwa katastrofa w kwestii wiarygodności i pozyskiwania nowych sponsorów. Trzeba także patrzeć długoterminowo: jestem absolutnie pewny, że w ciągu następnych pięciu lat McLaren wróci na swoje miejsce. W związku z tym odzyskamy wiarygodność, a to odbuduje nasze portfolio sponsorskie. Może trzeba zaczekać 2-3 lata".„Zajmujemy 9. miejsce w klasyfikacji konstruktorów". - kontynuował.
„Myślę, że mając topowy silnik bylibyśmy teraz na 4. pozycji i samymi pieniędzmi otrzymywanymi z kasy F1 moglibyśmy pokryć koszty zakupu silników. Więc zmiana dostawcy nie będzie dużym ryzykiem finansowym".
„Dzięki udziałowcom, którzy byli wystarczająco odważni, aby dokonać wyboru słusznego pod względem sportowym i nie skrzywdzić McLarena. Mogli równie dobrze powiedzieć: »Poczekajmy, aż Honda się obudzi«".
„Osobiście trochę mi smutno, że nie wyszło nam, ale to były bardzo intensywne trzy lata". - zakończył.
2017-09-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
McLaren o partnerstwie z Hondą: To była dla nas prawdziwa katastrofa