Red Bull nie będzie próbował zablokować transferu któregokolwiek swojego kierowcy Formuły Jeden do innego teamu nawet w przypadku posiadania z nim ważnego kontraktu, zasugerował właściciel producenta popularnego napoju energetyzującego Dietrich Mateschitz.
Zeszłego roku media przymierzały Daniela Ricciardo do Ferrari na zastępcę Kimiego Raikkonena, ale odpowiedzialny w Red Bullu za kierowców Helmut Marko bagatelizował te pogłoski wyjaśniając, że jego team ma "nienaruszalną umowę" z Australijczykiem na sezon 2016.
Podobnie było w przypadku Maxa Verstappena z juniorskiej ekipy Toro Rosso. Rewelacyjny 18-latek budzi zainteresowanie wszystkich czołowych stajni, lecz Marko oznajmił, że Holendra obowiązuje długoterminowy kontrakt i "nie jest na sprzedaż".
Jednak Mateschitz nie zamierza zatrzymywać u siebie żadnego zawodnika wbrew jego woli.
„Nie obchodzi mnie długość kontraktów". - powiedział austriacki miliarder.
„Jeśli ktoś chce odejść, nie będę w stanie go powstrzymać".
2016-03-14 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mateschitz: Red Bull nie będzie trzymał żadnego kierowcy na siłę