Martin Brundle, który kiedyś jeździł w Formule 1, a teraz komentuje zawody najważniejszej serii wyścigowej świata w brytyjskiej telewizji Sky Sports, miał niewielki atak serca po zakończeniu zeszłorocznego GP Monako.
57-latek doznał zawału mięśnia sercowego, gdy skończył komentować wyścig i pobiegł przeprowadzić wywiad z Lewisem Hamiltonem, Danielem Ricciardo oraz Sergio Perezem na umownym podium.
Mimo ataku Brundle zgodnie z planem porozmawiał z trzema najlepszymi kierowcami. Ale potem trafił do szpitala, przeszedł operację i ominął GP Kanady.
Jednak niecałe trzy tygodnie po GP Monako wystartował w wyścigu Road to Le Mans towarzyszącemu 24-godzinnym zawodom Le Mans - i zdobył pole position, a potem wspólnie ze zmiennikiem Christianem Englandem zajął 2. miejsce na mecie.
„Nie sądziłem, że zdołam wystąpić, ale gość od serca powiedział mi: »Możesz wystartować. Tylko nie zapomnij wziąć swoich leków«". - opowiadał.
„(...) Miałem zasinienia na klatce piersiowej, ale kocham Le Mans i pomyślałem, że nie przepuszczę tego wyścigu".
„(...) Rozmawiałem o tym z innymi kierowcami, na przykład z Davidem Coulthardem. Powiedział »Martin, dorośnij, już nie jesteś kierowcą wyścigowym«. To samo mówił Damon (Hill)
i inni".
„Jestem trochę jak Rubens Barrichello, po prostu nie mogę się doczekać, kiedy wrócę za kierownicę".
2017-01-13 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Martin Brundle miał atak serca po GP Monako