Kierowcy Formuły 1 już nie powinni zarabiać bajońskich sum pieniędzy, ponieważ mają do dyspozycji bezpieczniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu bolidy.
To opinia surowego konsultanta Red Bulla - Helmuta Marko.
Publikacja Paddock Magazine ostatnio podała pensje zawodników F1 w 2016 roku i jeśli wierzyć informacjom tam zawartym, najlepiej opłacany Sebastian Vettel z Ferrari zgarnie około 47,4 miliona dolarów amerykańskich.
Kierowcy Red Bulla - Daniel Ricciardo i Daniił Kwiat - mają zarobić odpowiednio 5,3 miliona oraz 1 milion USD.
W zeszłym roku były prezydent FIA - Max Mosley stwierdził, że kierowcy F1 mają "absurdalne" pensje. Teraz podobny głos padł z ust Marko.
„W zasadzie kierowcy są dzisiaj zdecydowanie przepłacani". - powiedział cytowany przez niemiecki Sport Bild.
„Podam dwa powody: Po pierwsze, teraz jest już małe ryzyko poważnego wypadku czy tragedii. Po drugie, młode talenty typu Verstappen czy Wehrlein są w stanie z łatwością przejechać tymi bolidami 100 okrążeń bez wysiłku".„Przedtem nawet Vettel musiał robić sobie przerwy, ponieważ nie był przyzwyczajony do dużych przeciążeń".
„Więc obecnie bolidy sa łatwiejsze w prowadzeniu i kierowcy już nie muszą się w nich tak napracować".Jednak znalazł się również obrońca godnych pozazdroszczenia wynagrodzeń zawodników - inny Austriak, trzykrotny mistrz świata F1 z lat 70. oraz 80., a aktualnie członek kierownictwa ekipy Mercedesa - Niki Lauda.
„Kierowcy nie zarabiają za dużo". - uznał.
„Nie możemy zapominać, jakie są dochody Formuły Jeden i jak bardzo zawodnicy się do nich przyczyniają". - dodał.
2016-02-11 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Marko: Kierowcy F1 są przepłacani