Raffaele Marciello upatruje przyczyny utraty miejsca w Akademii Kierowców Ferrari na 2016 rok brakiem sympatii ze strony szefa fabrycznego zespołu włoskiej marki w Formule 1, Maurizio Arrivabene'a.
21-letni Włoch, który w 2013 roku został mistrzem Europejskiej Formuły 3, teraz przestał być zarówno juniorem Ferrari, jak i rezerwowym Saubera.
Marciello jeździł poniżej oczekiwań podczas dwóch ostatnich sezonów spędzonych w GP2 - zajął w tej serii najpierw 8. miejsce, a potem 7. - jednak twierdzi, że Ferrari tak naprawdę pozbyło się go, ponieważ nie miał dobrych relacji z Arrivabene, dowodzącym Scuderią w F1 od roku.
„Nie miałem tak naprawdę zaufania ze strony Maurizio". - tłumaczył portalowi Motorsport.com.
„Nie układało się między nami. Dlatego zdecydował, że nie jestem właściwą osobą dla Ferrari".
„Myślę, iż po prostu mnie nie lubił. To normalne - możesz niektórych lubić, a innych nie. Dlatego nie chciał mnie w Ferrari. I wypchnął mnie stamtąd".F1 nadal na celownikuMarciello dodał jednak, że rozstanie z Ferrari pozwoliło mu odetchnąć i wierzy, iż paradoksalnie może mieć teraz większą szansę dostać kokpit w najpopularniejszej serii wyścigowej świata.
„Byłem w Ferrari przez pięć lat i na pewno dzięki temu dużo się nauczyłem. Ale dla mnie to niemal jak koniec problemu". - stwierdził.
„Nie miałem żadnych szans wejść do Formuły 1. (...) Teraz moja sytuacja może być lepsza".
„Oczywiście niełatwo dostać się do F1 z wielu powodów. Ale jeśli zaliczysz dobry sezon w GP2, może niektóre drzwi się otworzą. Dlatego dam z siebie wszystko tego roku, aby spróbować przebić się do F1 na następny".
2016-01-22 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Marciello nie spodobał się szefowi Ferrari