Pastor Maldonado nazwał swoje wypadnięcie z Formuły 1 przed sezonem 2016 "gromem z jasnego nieba".
Wyśmiewany za wypadki Wenezuelczyk nagle stracił miejsce w reaktywowanym fabrycznym zespole Renault, który nie mógł porozumieć się z jego potężnym sponsorem, koncernem naftowym PDVSA. Tym samym zatrudnił Kevina Magnussena.
Maldonado w wywiadzie dla włoskiego magazynu Autosprint przyznał, że stracił wielomilionowe wsparcie finansowe.
„Nie było jasnego porozumienia i sytuacja załamała się w ciągu kilku godzin". - mówił.
„Zostałem bez sponsora, reszta wydarzeń była tego efektem".
„Nie jestem zły, ale daleko mi do szczęścia. To był grom z jasnego nieba".