Nocne Grand Prix Singapuru uchodzi za najbardziej wyczerpujący wyścig Formuły 1 dla kierowcy. Los chciał, że akurat w tych zawodach Kevin Magnussen nie mógł wypić ani łyka wody.
Na ulicznym torze Marina Bay rywalizacja toczy się w upale i dużej wilgotności. Na dodatek trwa mniej więcej dwie godziny.
W tym roku Magnussen musiał przetrwać ją bez uzupełniania płynów.
„Fizycznie było bardzo ciężko, nie miałem żadnej wody w bolidzie". - wyznał 23-letni Duńczyk serwisowi Autosport.
„Nie wiem, co się stało - czy butelka była pusta, czy się zepsuła. Ale na pewno zespół jest mi winien kieliszek!""Ostatecznie musiałem po prostu nie myśleć o piciu i radzić sobie bez tego".Mimo ekstra utrudnienia Magnussen zapunktował drugi raz w sezonie, zajmując 10. miejsce. Głównie dzięki świetnemu startowi - przebił się na dziesiątą pozycję od razu na pierwszym okrążeniu, z piętnastego pola - a także dobrej strategii.
Przypomnijmy, że Magnussen dwa lata temu skończył wyścig w Singapurze poparzony, ponieważ dostawało mu się do kokpitu samochodu McLarena gorące powietrze, przez awarię uszczelki chłodnicy.
2016-09-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Magnussen przejechał najcięższy wyścig F1 bez kropli wody