Kevin Magnussen po poważnym wypadku w dzisiejszym wyścigu Formuły 1 o GP Belgii zapowiedział wykurowanie się na przyszłotygodniowe GP Włoch.
Kierowca Renault wpadł w poślizg po wyjeździe z Eau Rouge i z ogromnym impetem uderzył w bandę z opon. Jego bolid zamienił się we wrak.
Po opuszczeniu kokpitu Duńczyk utykał na lewą nogę. Na szczęście okazało się, że ma tylko skaleczoną kostkę.
Na Twitterze zamieścił swoje zdjęcie opatrzone podpisem: „Dzięki za wszystkie wiadomości ludzie! Wracam do domu z bolącą kostką, ale będę gotowy na Monzę".
Magnussen przeszedł szczegółowe badania w szpitalu, które nie wykazały żadnych innych obrażeń.
Ale szef Renault - Frederic Vasseur woli wstrzymać się z zapowiedzią startu 23-latka we Włoszech.
„Jest cały i wydaje się przekonany, że wystąpi na Monzy, lecz musimy poczekać do jutra i zobaczyć, czy nie będzie czuł żadnego silnego bólu". - powiedział.
Jeżeli Magnussen zostanie zgłoszony do GP Włoch, jeszcze będzie potrzebował zgody na udział w zawodach od lekarzy FIA.
Po odaniu funkcji kierowcy rezerwowego Renault przez Estebana Ocona, nie jest jasne, kto zastąpiłby Kevina lub drugiego podstawowego zawodnika stajni Jolyona Palmera w razie potrzeby.
Renault niedawno zadeklarowało, że na wypadek takiej sytuacji nie będzie ściągać nikogo z zewnątrz. Ma testera Siergieja Sirotkina. Reszta podopiecznych francuskiego koncernu nie kwalifikuje się do Superlicencji, czyli prawa jazdy F1.
Wydaje się, że nie można byłoby wykluczyć też powrotu do teamu Ocona.
2016-08-28 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Magnussen pewny występu w GP Włoch