Kevin Magnussen zaprzeczył pogłoskom, jakoby przymierzał się do przejścia na 2017 rok z Formuły 1 do IndyCar.
Duńczyk nie jest pewny pozostania w zespole Renault, który już zatrudnił jednego nowego kierowcę na następny sezon - Nico Hulkenberga. Ekipa z Enstone może zakontraktować kolejnego, ale podobno jednocześnie wciąż bierze pod uwagę przedłużenie kontraktu Magnussenowi lub swojemu drugiemu obecnemu reprezentantowi Jolyonowi Palmerowi.
W ostatnich godzinach pojawiły się plotki, że Magnussen kandyduje do posady w IndyCar, gdzie negocjował miejsce już w zeszłym roku. Jednak 24-latek zdementował te doniesienia i zapewnił o swojej determinacji do utrzymania się w F1, najlepiej poprzez zachowanie kokpitu u Renault.
„Widzę pogłoski o moim przejściu do IndyCar. Jestem wielkim fanem tej serii, ale to naprawdę jedynie plotki. Nie ma nic na rzeczy". - napisał Kevin na Twitterze.
„Czuję się pewny przyszłości w F1 i nie powinno być wątpliwości, że zamierzam (sic) pozostać w Renault na wiele lat, jeśli tylko to możliwe".
„Niestety jeszcze nie mam żadnej informacji dotyczącej mojej przyszłości, ale miejmy nadzieję wkrótce wszystko się wyjaśni. Ja też się niecierpliwię!" - dodał.