Kevin Magnussen liczy na wczesną decyzję Renault, czy w 2017 roku dalej będzie kierowcą francuskiego koncernu w Formule 1.
Duńczyk w 2014 roku stracił fotel w McLarenie w grudniu, gdy było już za późno na znalezienie nowego. Przyjął z powrotem funkcję zawodnika rezerwowego stajni, a następnie został z niej wydalony w 2015 roku w październiku.
Renault cały czas szuka kierowcy, z którego spróbuje zrobić mistrza świata w przeciągu kilku lat i zatrudnia coraz to nowych rezerwowych/testerów. Ponadto media przymierzają do ekipy z Enstone kolejnych zawodników z aktualnej stawki wyścigowej, aczkolwiek wydaje się, że o ile team może wymienić Jolyona Palmera, o tyle Magnussen powinien zachować posadę.
Jednak 23-latek chce mieć to zagwarantowane.
„Mam nadzieję, że nie będę musiał czekać (na kontrakt - red.) do późnego etapu sezonu. Nienawidzę tego". - powiedział.
„Oby rozmowy mogły ruszyć jak najszybciej".