Międzynarodowa Federacja Samochodowa podjęła kolejny krok, aby wyeliminować ryzyko procederu umyślnego spalania oleju w Formule 1.
Tego roku za zamkniętymi drzwiami padały podejrzenia na Mercedesa i Ferrari o spalanie oleju wraz z paliwem dla zwiększania osiągów silnika.
FIA już przypominała o nielegalności takiego działania i ostrzegła, że uzna za złamanie regulaminu wszelkie próby wzbogacania oleju dodatkowymi substancjami służącymi poprawie spalania.
Jak donosi portal Motorsport.com, teraz polski delegat techniczny Federacji Marcin Budkowski wystosował do teamów następną dyrektywę w całej sprawie. Zapowiedział objęcie limitem spalania oleju wynoszącym 0,9 litra na 100 kilometrów wszystkie nowe silniki, które będą używane od wrześniowego GP Włoch.