Charles Leclerc pukający do Formuły 1 zdradził, że jest uczniem nieodżałowanego Julesa Bianchiego.
Zmarły dziewięć miesięcy po dramatycznym wypadku w GP Japonii 2014 Francuz pomagał Monakijczykowi rozwijać karierę w wyścigach.
Leclerc teraz śladem Bianchiego został juniorem Ferrari, co umożliwiło mu zadebiutowanie w bolidzie F1 na prywatnych testach zorganizowanych przez włoską markę, a następnie wystąpienie samochodem Haasa na piątkowym treningu GP Wielkiej Brytanii i autem Scuderii na zbiorowych testach po tych zawodach.
„Znałem go (Bianchiego)
od naprawdę, naprawdę młodych lat". - mówił wczoraj 18-latek dziennikarzom.
„Był moim ojcem chrzestnym i pomógł mi z większością rzeczy w wyścigach".
„Oczywiście teraz jest ciężko bez niego, bo zawsze pomagał, brakuje mi tego wsparcia".„W przeszłości naprawdę dobrze mi doradzał, zachowałem w pamięci wszystkie jego wskazówki i staram się nie popełniać błędów, przed którymi ostrzegał".Leclerc jest liderem klasyfikacji generalnej serii GP3, w której startuje także m. in. nasz Artur Janosz. Polak zajmuje jednak dopiero 19. miejsce.
2016-07-13 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Leclerc uczniem Bianchiego