Daniił Kwiat czuje się niesłusznie cofnięcy w Formule 1 z głównego zespołu Red Bulla do juniorskiej ekipy Toro Rosso, uważając decyzję przełożonych za polityczną, nie podyktowaną sportowymi wynikami.
Red Bull zamienił teamami Kwiata z mającym status wielkiej gwiazdy Maxem Verstappenem na GP Hiszpanii, które sensacyjnie padło łupem 18-letniego Holendra.
Kwiatowi wcześniej przydarzyły się brzemienne w skutkach dwie kolizje z Sebastianem Vettelem po starcie domowego GP Rosji, ale 22-latek sugerował, że nie jest w pełni odpowiedzialny za obie.
Poza tym w poprzednim GP Chin stanął na podium.
Mimo tego kierownictwo Red Bulla przekonywało, iż nie wytrzymywał presji i jeździł wolniej niż zwykle, jednak Kwiat widzi drugie dno całej sprawy.
„W Formule 1 nie jest ważne tylko to, co robisz na torze". - powiedział.
„Dzieje się dużo także poza nim, ale nie chcę teraz tego omawiać w wywiadzie. Zachowam informacje dla siebie".„Zdobyłem trochę większą wiedzę i mam długą pamięć. Zapamiętam im tę decyzję".
„Teraz jestem z Toro Rosso, zespołem, który bardzo lubię i wydaje się, że to uczucie jest wzajemne".
„Wydaje się też, że mamy duży potencjał i ostatecznie to może być bardzo dobry krok w mojej karierze".
„(...) Miałem parę dobrych dni myślenia o życiu. Nauczyłem się o nim wiele, tak samo jak o F1. Czuję, że dzięki temu jestem dużo silniejszy jako człowiek i jako kierowca, ponieważ w F1 nie liczy się tylko to, jak wypadasz na torze. Niestety". - dodał.
2016-05-21 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Kwiat sugeruje, że stracił posadę przez politykę