Daniił Kwiat został cofnięty w Formule 1 z głównego zespołu Red Bulla do juniorskiej stajni Toro Rosso, aby uwolnić go od presji i uratować przed serią wypadków jak ta Romaina Grosjeana sprzed paru lat.
To wyjaśnienia zajmującego się składem kierowców w obu teamach Helmuta Marko.
Kwiata sensacyjnie pozbawiono fotela u Czerwonych Byków na resztę sezonu po tym, jak w domowym GP Rosji w przeciągu kilku sekund dwukrotnie uderzył w Sebastiana Vettela i wyeliminował z wyścigu asa Ferrari, który obwiniał go również za swoją kolizję z zespołowym partnerem Kimim Raikkonenem w GP Chin rozegranym dwa tygodnie wcześniej.
Wpadając na Vettela w Soczi, Kwiat popsuł występ także sobie, drugiemu zawodnikowi Red Bulla - Danielowi Ricciardo, który oberwał rykoszetem, czy Carlosowi Sainzowi Juniorowi z Toro Rosso, któremu dostał się do wlotu powietrza odłamek przedniego skrzydła.
Pojawiły się głosy, że 22-latek nie wytrzymuje presji związanej z zagrożeniem utratą posady na rzecz Maxa Verstappena.
Red Bull postanowił zastąpić go obiecującym 18-latkiem nie na sezon 2017, a już teraz.
Marko przekonywał, że podjęto tę decyzję przede wszystkim dla dobra Kwiata. Zapewnił też, iż zespół nie straszył go ściągnięciem Verstappena.
„Chodziło nam głównie o zdjęcie z Daniiła presji". - mówił Austriak w wywiadzie dla portalu Motorsport-Total.com.
„W tym roku nie jeździł tak dobrze jak w zeszłym. Średnio tracił 0,3-0,5 sekundy na okrążeniu do Ricciardo. W sezonie 2015 byli na równym poziomie".„Teraz jeździł bardzo nierówno, miał wiele wzlotów i upadków, a wypadek w Soczi był skutkiem wewnętrznej presji, którą sam na sobie wywierał. Nie pochodziła od nas".
„Romain Grosjean kiedyś był w podobnej sytuacji, gdy miał wypadek za wypadkiem. Chcieliśmy uniknąć powtórki tamtej historii (...)"W rozmowie z Autobildem dodał:
„Chcieliśmy pomóc jego karierze, nie zaszkodzić. Kwiat był już po obu stronach. Nie uważam przeniesienia go za degradację. Toro Rosso jest bardzo konkurencyjne w tym roku".Zgrzyty Verstappena z Sainzem JunioremMarko argumentował zamianę Kwiata i Verstappena również pogorszeniem się relacji tego drugiego w Toro Rosso z Sainzem Juniorem.
„Z drugiej strony pojawiły się niebagatelne niepokoje pomiędzy Verstappenem oraz Sainzem Juniorem, więc rozwiązaliśmy naraz parę naszych wewnętrznych problemów". - tłumaczył.
Kolejna roszada po sezonieMarko ponadto zapowiedział następną zamianę kierowców na linii Red Bull - Toro Rosso na sezon 2017 i zasugerował, że do seniorskiego teamu może trafić wtedy Sainz Jr, jeśli wypadnie dobrze w wewnątrzzespołowym pojedynku z Kwiatem.
„Po sezonie znów nastąpi roszada. To oznacza, że także Carlos Sainz ma szanse awansować". - powiedział.
Button zdumionyDecyzja Red Bulla już spotkała się z dezaprobatą między innymi Jensona Buttona.
„Naprawdę? Jeden nieudany wyścig i Kwiat zostaje zdegradowany? A co z podium w poprzednich zawodach?" - pytał na Twitterze najbardziej doświadczony kierowca w aktualnej stawce F1.
Z kolei Daniel Juncadella, który był juniorem Red Bulla w latach 2008-2009, napisał:
„(...) Widzę, że myślenie Red Bulla nie uległo zmianie. Od bohatera do zera w jeden weekend".
2016-05-06 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Kwiat ratowany przed syndromem Grosjeana wg Helmuta Marko