Daniił Kwiat skrytykował organizowane przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA) podczas każdego Grand Prix Formuły 1 odprawy kierowców stwierdzając, że za zamkniętymi drzwiami zawodnicy spierają się jak w przedszkolu.
„Ja rozmawiam z Charliem (Whitingiem, dyrektorem wyścigów i delegatem technicznym FIA w F1 - red.), wolę dyskutować z nim w cztery oczy, bo całe to gadanie, całe to odprawy i tak dalej, czasami to trochę przedszkole". - powiedział Rosjanin cytowany przez portal Motorsport.com.
„Nie chcę być częścią tego przedszkola szczerze mówiąc. Mam dobre zagadnienia, które spróbuję przedstawić. Zobaczymy, czy komuś się spodobają".
Poproszony o doprecyzowanie, jaki jest problem z odprawami, reprezentant Toro Rosso tłumaczył:
„Moim zdaniem powinno się to odbywać w bardziej prywatnych okolicznościach. Bo teraz jeden krzyczy, potem drugi wrzeszczy na tego pierwszego, następnie parę gości w ogóle nie może przestać mówić..."
„Czasami te spotkania się denerwująco wydłużają bez powodu, ponieważ jakiś koleś chce po prostu gadać, bo tak uważa".
„Sądzę, że Charlie może powinien zorganizować to trochę inaczej. Usłyszałby opinię jednego kierowcy, później drugiego, zebrał wszystkie i zobaczył, co z tego wyszło. Ale nie wiem. Nie mogę mówić Charliemu, co ma robić, on wie sam".
Spytany, czy widział podobny problem w juniorskich seriach wyścigowych, Kwiat dodał:
„Nie, kłopot nie polega na tym. To najzabawniejsze. Gdy startowałem w Formule Renault 2.0 czy w GP3, nie było żadnego wielkiego przedszkola jak tutaj".„W Formule 1 jest większe przedszkole niż w juniorskich seriach. To dosyć dziwne".
2016-11-11 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Kwiat nazywa odprawy kierowców F1 przedszkolem