Red Bull Ring ma krawężniki zwyczajnie nienadające się na tor Formuły 1, stwierdził Max Verstappen.
Krawężniki gospodarza GP Austrii już ubiegłego roku uszkadzały bolidy. Teraz sytuacja się powtarza. Na piątkowych treningach niejeden zawodnik zepsuł sobie na nich samochód. Romainowi Grosjeanowi przebiły oponę.
„To nie jest tor o największej przyczepności i rozwijając tego roku wyższe prędkości, w sytuacji uślizgu trudno o korektę bez uderzenia w krawężnik albo przejazdu przez żwir. Przydarzyło się to dzisiaj wielu kierowcom". - tłumaczył Verstappen.
„Żółte krawężniki zdecydowanie były wyzwaniem i myślę, że może nie są odpowiednie dla F1. Po prostu bolidy nie są do nich dostosowane".
AKTUALIZACJA: Przed sobotą popracowano nad krawężnikami, aby sprawiały kierowcom mniej problemów.