Bolidy Formuły 1 nowej generacji zgodnie z obawami bardzo utrudniają wyprzedzanie, potwierdzają kierowcy po inauguracji sezonu 2017 w Australii.
Dzisiejszy wyścig okazał się niemal pozbawiony manewrów wyprzedzania. Praktycznie można policzyć je na palcach jednej ręki.
Lewis Hamilton, który stracił zwycięstwo na rzecz Sebastiana Vettela nie mogąc wyprzedzić po swoim pit-stopie Maxa Verstappena jadącego jeszcze na starych oponach, był jednym z wielu żalących się na trudności z nawiązywaniem bezpośredniej walki, spowodowane większym dociskiem aerodynamicznym samochodów.
„Znam F1, zawsze generalnie było ciężko podążać za rywalem". - mówił gwiazdor Mercedesa.
„Zdecydowanie jest dla mnie teraz znacznie gorzej, tak jak przewidywałem".„Mam nadzieję, że to nie oznacza procesji przez resztę roku. Nie wiem, czy było to dla was bardziej ekscytujące, ale ja osobiście wolę więcej bliskiej walki koło w koło".
„Teraz ścigamy się na pit-stopy".„Gdy tylko zbliżysz się do rywala na dwie sekundy, naprawdę możesz to poczuć i możesz zniszczyć swoje opony". - powiedział Verstappen, który pod koniec bezskutecznie próbował dobrać się do skóry Kimiemu Raikkonenowi.
Valtteri Bottas, który na ostatnich okrążeniach gonił Hamiltona, tłumaczył:
„Starałem się zbliżyć, lecz problem polega na tym, że kiedy tylko dogonisz bolid na dwie sekundy, po prostu tracisz bardzo dużo przyczepności w zakrętach. Zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach".„Szkoda. Będzie miejscami trudno walczyć z samochodami o podobnych osiągach do twojego".
„Wykonałem jeden manewr na starcie, ale jest dużo trudniej wyprzedzać. Sama jazda jest dosyć miła, lecz wyprzedzanie zdecydowanie stało się znacznie cięższe niż było". - podsumował Felipe Massa.
2017-03-26 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Kierowcy F1 potwierdzają trudności z wyprzedzaniem się nowymi bolidami