Honda przyznała, że nie wie, dlaczego jej silnik w Formule 1 psuje się na torze, chociaż na hamowni działa dobrze.
Japończycy mieli nadzieję wprowadzić istotne usprawnienie jednostki napędowej na GP Kanady, ale nie zrobili tego. Sfrustrowany szef McLarena - Zak Brown zarzucił koncernowi z Tokio zagubienie i wyraził wątpliwości, czy będą kiedykolwiek w stanie zdobyć wspólnie mistrzostwo świata.
Kierujący Hondą w F1 Yusuke Hasegawa sprzeciwił się werdyktowi Amerykanina, teraz jednak portal Motorsport.com cytuje go potwierdzającego, że w pracach nad silnikiem nie wszystko jest zrozumiałe.
„(...) Zeszłego roku mogliśmy dowieść niezawodności silnika na hamowni, więc musimy zrozumieć, dlaczego teraz jest pewna różnica pomiędzy hamownią i jazdą na torze - to niełatwe". - powiedział.