Fernando Alonso przeprowadził ostrą rozmowę z szefem Hondy w Formule 1 Yusuke Hasegawą po awarii silnika japońskiego koncernu w jego bolidzie w kwalifikacjach do GP Bahrajnu, donoszą media.
Alonso wczoraj awansował do drugiej części czasówki, ale nie wystąpił w niej. Byłego dwukrotnego mistrza świata zatrzymał defekt MGU-H. Element ten zawiódł w Bahrajnie również drugiemu kierowcy duetu McLaren-Honda - Stoffelowi Vandoorne'owi. I to dwukrotnie.
Zepsute podzespoły mają już nie nadawać się do użytku, dodatkowo awaria MGU-H u Alonso ponoć uszkodziła silnik spalinowy.
Honda przyznała, że na razie nie rozumie zaistniałych usterek. Jedynie podejrzewa, że przyczyniły się do nich upały na torze Sakhir.
Dziennikarze donoszą z padoku, że Alonso wczoraj miał "ożywioną" i "przeważnie jednostronną" konwersację z Hasegawą.
Poproszony przez media o wypowiedzenie się na temat osiągów silnika Hondy, Hiszpan odparł:
„Nie ma sensu mówić o tym, jak się na nim jedzie. Nie możemy pokonać okrążenia, czy przejechać kwalifikacji. Nie obchodzi mnie zbytnio charakterystyka silnika, jeśli dotychczas nie ukończyłem wyścigu w tym sezonie i nie mogłem teraz ukończyć kwalifikacji".Awaria Sainza Juniora
W kwalifikacjach na Sakhir odmówił posłuszeństwa także motor Renault w bolidzie drugiego Hiszpana - Carlosa Sainza Juniora. Kierowca Toro Rosso zatrzymał się na poboczu drugi raz podczas tego weekendu wyścigowego.
„Jak frustrująca i denerwująca sytuacja!" - mówił.
„Straciliśmy wielką szansę na awans do Q3 - powiedziałbym, że była możliwa czołowa ósemka, bo jechałem świetne kwalifikacje".
„Musieliśmy szybko nabrać tempa po wczorajszych problemach i robiłem to, ale przez kolejną usterkę wylądowaliśmy na 16. polu. Jedyny pozytyw jest taki, że wyścig odbędzie się jutro i wciąż możemy o coś powalczyć".
„Sądzę, że bolid ma tutaj duży potencjał, wydaje się szybszy niż kiedykolwiek w okresie od GP Australii, dlatego naprawdę szkoda, że musiałem się zatrzymać w Q1".
„Tak czy inaczej, gdy tylko ochłonę, przełknę to, przestanę się złościć i już zacznę myśleć o zawodach - będę mocno cisnął, nawet jeśli idziemy trochę w nieznane po straceniu tak wiele czasu na torze; będzie dużo improwizacji, ale już tak postępowaliśmy w przeszłości i całkiem dobrze nam to wychodziło, więc jestem optymistą, że możemy mieć dobry dzień".
2017-04-16 - .
0
Komentarze do:
Honda na dywaniku u Alonso