Świetnie znany polskim kibicom Nick Heidfeld wyznał, że już nie jest na tyle zainteresowany Formułą 1, by oglądać jej każde zawody.
Na najpopularniejszą serię wyścigową świata w ostatnich latach spada krytyka za szereg rzeczy - między innymi dominację Mercedesa, ciche silniki, wyprzedzania z DRS, czy wygląd nosów niektórych bolidów. Jednocześnie maleje jej oglądalność, choć to niewątpliwie przynajmniej częściowo efekt przenoszenia transmisji Grand Prix na płatne kanały.
Pierwsze trzy wyścigi sezonu 2016 okazały się wyjątkowo ciekawe, mimo to Heidfeld nie żałuje, gdy przegapi zawody w telewizji.
„Muszę szczerze powiedzieć, że nie oglądam wszystkich GP". - przyznał były zespołowy partner Roberta Kubicy, aktualnie startujący w elektrycznej Formule E i w mistrzostwach świata w wyścigach długodystansowych (WEC) w najwyższej kategorii LMP1.