Rio Haryanto zagrożony niedokończeniem swojego debiutanckiego sezonu w Formule 1, utrzymał posadę na najbliższe GP Niemiec.
Indonezyjski "pay driver" zostając kierowcą zespołu Manor zapłacił mu wraz ze sponsorami tylko za 11 wyścigów. Zeszłotygodniowe GP Węgier było ostatnim, w którym miał zapewniony udział.
Ale według serwisu Autosport teraz dopłacono ekipie za start ostatniego zawodnika klasyfikacji generalnej na torze Hockenheimring.
Haryanto jednak wciąż nie ma funduszy na cały sezon i jeśli nie zdobędzie ich w trakcie przerwy wakacyjnej, prawdopodobnie zostanie zastąpiony nowym kierowcą.