Brendon Hartley nie prowadził jednomiejscowego bolidu bodaj od sześciu lat, mimo tego w najbliższą niedzielę zadebiutuje w Formule 1. Nowy kierowca zespołu Toro Rosso przygotowuje się do GP USA między innymi jeżdżąc w symulatorze - i czytając instrukcję obsługi samochodu najważniejszej serii wyścigowej świata.
„Właśnie dostałem podręcznik jazdy, który ma około 50 stron". - mówi Nowozelandczyk, który wystąpi na Circuit of the Americas za Pierre'a Gasly'ego. „Muszę przyswoić wszystkie procedury związane z bolidem, obsługę kierownicy".
„Przed kwalifikacjami będę miał cztery godziny treningów. Chcę myśleć, że to wystarczy, aby nabrać szybkości".
Hartley czuje się częściowo przygotowany na F1 dzięki jeżdżeniu ostatnimi laty prototypem LMP1, którym radził sobie świetnie. Zdobył mistrzostwo świata w wyścigach długodystansowych i wygrał 24-godzinne zawody Le Mans.