Mistrz śwata Formuły 1 Lewis Hamilton zwolnił w wyścigu na nowym torze w Baku dużo bardziej przez zajęcie się nastawianiem jednostki napędowej niż utratę mocy spowodowaną jej rozregulowaniem, sugeruje dowodzący Mercedesem 'Toto' Wolff.
Hamilton wczoraj wyraźnie stracił tempo, gdy zaczął prosić przez radio o pomoc w dojściu do ładu z silnikiem. Inżynierowie nie mogli udzielić mu żadnych wskazówek ze względu na zakaz przekazywania kierowcy określonych komunikatów.
Po 12 okrążeniach wszystko naprawiło się samo i Brytyjczyk zdecydowanie przyśpieszył.
Wolff twierdzi jednak, że spadek osiągów Srebrnej Strzały prawdopodobnie nie kosztował Lewisa więcej niż 0,2 sekundy na okrążeniu.
„Nie wiemy ile dokładnie, musimy to przeanalizować". - mówił.
„Ale według danych 0,2 sekundy na okrążeniu".„Jednak musiało mu się wydawać, że traci dużo więcej, ponieważ moc silnika spadała między zakrętami nr 2 i 3, gdzie powinna być największa".Potem dodał:
„Ważne, aby zrozumieć, iż gdy tracisz rytm jazdy na torze ulicznym i wszystko idzie źle, przy wystąpieniu problemu technicznego wszystko staje się bardziej skomplikowane".
Sam Hamilton żalił się na to, jak długo w trakcie okrążenia patrzył na kierownicę zamiast na drogę.
2016-06-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton zwolnił przez dekoncentrację, a nie utratę mocy?