Lewis Hamilton ostatniej niedzieli w Meksyku ostatecznie pokonał Sebastiana Vettela w pojedynku o tegoroczne mistrzostwo świata Formuły 1. As Mercedesa do końca walczył z zawodnikiem Ferrari nie tylko na torze, ale i poza nim. Podczas ostatniej odprawy kierowców znowu zgłosił zastrzeżenie do rywala.
Po tym jak sędziowie odebrali Maxowi Verstappenowi podium w GP USA za ścięcie zakrętu, odprawę w Meksyku zdominował temat przestrzegania granic toru. W pewnym momencie Hamilton zasugerował dyrektorowi wyścigów F1 z ramienia FIA Charliemu Whitingowi, że w Stanach Zjednoczonych powinien zostać ukarany także Vettel.
„Zaraz po moim pit-stopie Sebastian umyślnie wyjechał poza tor na dziewiątym zakręcie i zyskał dużo czasu, co pokazuje GPS. Ale nie miał kary". - powiedział.
Brytyjczyk jednak nic nie wskórał. Whiting wyjaśnił, że Vettel faktycznie poprawił się na tamtym okrążeniu, ale nie zyskał czasu akurat we wskazanym miejscu toru.