Lewis Hamilton jest zaskoczony, jak bardzo Mercedes odstaje od Ferrari podczas rundy Formuły 1 w Singapurze.
Dwa tygodnie temu Brytyjczyk odebrał Sebastianowi Vettelowi na torze Monza prowadzenie w klasyfikacji generalnej, ale dzisiaj na ulicznej pętli Marina Bay zajął tylko 5. miejsce w kwalifikacjach, ustępując najszybszemu Niemcowi o 0,635 sekundy. Zespołowy partner Valtteri Bottas stracił do zdobywcy pole position jeszcze przeszło dwa razy więcej.
GP Singapuru typowano na najtrudniejszą eliminację sezonu dla Mercedesa, lecz Hamilton nie spodziewał się, że będzie aż tak trudno.
„Wiedzieliśmy, że będzie dzisiaj ciężko". - mówił. „(Ale) Zdecydowanie nie przewidywaliśmy, że Ferrari będzie tak mocne. Szybkość Red Bulla pokrywa się z naszymi oczekiwaniami".
„Wyciągnąłem z bolidu wszystko co mogłem, dałem z siebie wszystko i jeszcze więcej. Wycisnąłem z maszyny każdą cząstkę osiągów".
„(...) Nie wiem, gdzie Ferrari znalazło swoje tempo. Taka zmiana z zawodów na zawody jest dziwna, jest trochę inaczej pomiędzy nami. Ale mam nadzieję, że w kolejnych wyścigach będziemy naprawdę mocni". - dodał.