Mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton nie stracił zwycięstwa w kwalifikacjach do nocnego GP Bahrajnu, mimo złamania przepisów.
Kierowca Mercedesa, który pokonał o 0,077 sekundy zespołowego partnera Nico Rosberga ustanawiając nowy rekord toru Sakhir, po czasówce trafił na dywanik do sędziów za... cofnięcie bolidem w alei serwisowej.
Według regulaminu samochód nie może bowiem jechać do tyłu sam.
FIA ostatecznie ograniczyła się do zastosowania reprymendy, wskazując jako okoliczność łagodzącą „fakt niepodania kierowcy jasnej instrukcji, gdzie zaparkować po kwalifikacjach".
To pierwsze oficjalne upomnienie dla Hamiltona w tym sezonie. Po uzbieraniu trzech zawodnik automatycznie dostaje karę cofnięcia na starcie o 10 miejsc, o ile co najmniej dwa dotyczyły jazdy.