Mercedes wbrew wynikom zimowych testów nadal jest poza zasięgiem rywali w Formule 1, orzekł po piątkowych treningach inaugurującego nowy sezon GP Australii szef zespołu "Toto" Wolff.
Nowy bolid mistrzów świata ustąpił aż o 0,676 sekundy samochodowi Ferrari podczas przedsezonowych testów, ale dzisiaj Lewis Hamilton dwukrotnie zajął nim pierwsze miejsce. Do tego zarówno rano, jak i popołudniu wyprzedził najbliższego rywala na ponad pół sekundy.
Brytyjczyk tym samym jest pewny swego. Podobnie jak jego przełożony.
„Jest naprawdę w swojej lidze w tym momencie". - powiedział Wolff.
„Tempo na pojedynczym okrążeniu było naprawdę dobre, a długie przejazdy stabilne. Ile wytrzymały mu ultramiękkie opony? 15, 16, 17 okrążeń, coś takiego. Było stabilnie, jestem zadowolony".Sam Hamilton mówił:
„Po zmaganiu się z pewnymi problemami w Barcelonie, nie wiedzieliśmy, czy będzie tak samo tutaj".
„Naprawdę budujące jest to, że przybywamy na tor ledwie tydzień później i bolid jest dokładnie taki, jaki powinien być".„Jest świetny tutaj, chłopaki wykonali fantastyczną robotę. Pokazaliśmy jak dotąd dobrą formę i na długich, i na krótkich przejazdach. Pokonaliśmy wszystkie okrążenia, jakie chcieliśmy".
Cała prawda dopiero w kwalifikacjach
Z drugiej strony, Brytyjczyk jeszcze nie skreśla Ferrari. Sebastian Vettel był dziś przynajmniej minimalnie szybszy od nowego zawodnika Mercedesa - Valtteriego Bottasa.
„Wiedzieliśmy, że na pierwszym treningu Ferrari nie jechało na maksimum możliwości. Oczywiście na drugim nagle stało się szybkie. Zobaczymy jutro, jak naprawdę wygląda sytuacja". - podsumował Hamilton.
2017-03-24 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton "w swojej lidze"