Lewis Hamilton dopiero co zdobył czwarte w karierze mistrzostwo świata Formuły Jeden, a już myśli o piątym. Kierowca Mercedesa jednak spodziewa się, że wygrać w 2018 roku będzie trudniej. Dlaczego? Bo przewiduje możliwość dojścia do głosu Maxa Verstappena.
Hamilton stoczył pojedynek o tegoroczny tytuł z Sebastianem Vettelem. Długo ustępował zawodnikowi Ferrari w klasyfikacji generalnej, ale ostatecznie pokonał go gładko, rozstrzygając rywalizację na swoją korzyść dwa wyścigi przed końcem sezonu.
Co ciekawe, w decydującym o losach mistrzostwa GP Meksyku nie zwyciężył ani jeden, ani drugi. Obaj musieli odrabiać straty po kontakcie na starcie. Triumfował tymczasem nikt inny jak Verstappen. Vettel dotknął się i z kierowcą Red Bulla, ale tylna opona Holendra w przeciwieństwie do tylnej opony Hamiltona przetrwała "ugodzenie" przednim skrzydłem bolidu Niemca.Verstappen zdominował zawody na torze imienia braci Rodriguez. Hamilton został zdublowany jeszcze przed pokonaniem 1/3 dystansu.