Lewis Hamilton zasłużył już na wymienianie go pośród najwybitniejszych kierowców w historii Formuły 1.
Wątpliwości co do tego nie ma Felipe Massa, który stawia zawodnika Mercedesa na równi z dwiema bodaj największymi legendami królowej sportów motorowych - Michaelem Schumacherem i Ayrtonem Senną.
Hamilton niedawno pobił ustanowiony przez Schumachera rekord zdobytych pierwszych pól startowych, a wkrótce najpewniej zostanie po raz czwarty mistrzem świata. Więcej tytułów wywalczyli jedynie Schumacher (siedem) i Juan Manuel Fangio (pięć).
„Lewis zdecydowanie jest jednym z najlepszych kierowców w historii F1". - mówi Massa, który dziewięć lat temu przegrał z Brytyjczykiem dramatyczny bój o mistrzostwo różnicą jednego punktu.
„Jest na poziomie Michaela Schumachera i Ayrtona Senny".
Każdy mistrz miał szybki bolidNiektórzy umniejszają dokonania Hamiltona wskazując, że zdobył wszyskie swoje tytuły w znakomitym bolidzie. Brytyjczyk ma na to odpowiedź.
„To dziwny sport, bo pewni ludzie narzekają i mówią, że wygrałem, ponieważ miałem świetny samochód. Ale każdy mistrz świata miał wspaniały wóz". - stwierdził.
„To nie jest tenis, gdzie wynik zależy wyłącznie od sportowca. Tutaj liczy się zespół".„Kierowca musi umieć wykorzystać kompletny pakiet".
Ranking Stewarta
Tymczasem trzykrotny mistrz świata z lat 60. i 70. Jackie Stewart nie zalicza Hamiltona do absolutnej czołówki, aczkolwiek też uważa go za zawodnika wyróżniającego się w historii najważniejszej serii wyścigowej globu.
„Lewis zasiada w dominującym bolidzie i ciężko powiedzieć, czy na przykład jest lepszy od (Stirlinga)
Mossa, który nigdy nie został mistrzem. Nie da się porównywać". - zaczął 78-letni Szkot.
„Mogę powiedzieć tylko tyle, że Lewis w tej chwili jest u samego szczytu swoich możliwości. Jest dziś najlepszy, razem z Sebastianem Vettelem".
„Moim zdaniem największy kierowca wszech czasów to Juan Manuel Fangio, a Jim Clark był niewątpliwie najwspanialszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek się ścigałem".
„Umieściłbym te dwa nazwiska na szczycie. Następny byłby Alain Prost, przed Ayrtonem Senną, bo był Panem Opanowanym. Wiedział, że aby dojechać pierwszy, najpierw trzeba w ogóle dojechać".
„Na liście jest też Michael Schumacher, podobnie jak Niki Lauda".
„Powiedziałbym, że jest grupa wybitnych kierowców - i Lewis do niej należy".
2017-10-22 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton stawiany obok Schumachera i Senny