Lewis Hamilton jest lekko zawiedziony czasami okrążeń w kwalifikacjach do pierwszego wyścigu sezonu 2017 Formuły 1 w Australii, choć został nowym rekordzistą toru Albert Park.
Kierowca Mercedesa zdobył pole position ustanawiając rezultat lepszy o 1,341 sekundy od obowiązującego jeszcze wczoraj rekordu okrążenia pętli w Melbourne sprzed sześciu lat. Z drugiej strony, pojechał szybciej tylko o 1,649 sekundy niż rok temu. Tylko, bo bolidy nowej generacji miały być szybsze o kilka sekund na okrążeniu.
„Oczywiście myśleliśmy, że różnice będą większe. Nie jestem pewny, dlaczego są tak niewielkie". - mówił Brytyjczyk.
„Tak, chodzi o stan toru, było dzisiaj chłodno. Na pewno na przestrzeni sezonu nasze tempo będzie rosło dużo szybciej. Mamy nowy bolid i jego rozwój będzie postępował znacznie szybciej niż ulepszanie zeszłorocznego samochodu".
Przeciążenia bliskie 8G
Hamilton jednak i tak jest pod wrażeniem szybkości nowych bolidów na zakrętach.
„Jest niewiarygodnie". - zachwycał się.
„Jest lepiej, niż kiedykolwiek było tutaj. Przyczepność jest fantastyczna, aerodynamika robi tak dramatyczną różnicę. Możesz cisnąć w zakrętach daleko, jest niesamowicie".Pod wrażeniem jest też m. in. Romain Grosjean.
„Te bolidy brutalnie się prowadzą - na szybkich zakrętach nie brakuje nam dużo do przeciążeń 8G - więc jest całkiem dobra zabawa". - powiedział reprezentant Haasa.
„Ale to duże obciążenie dla ciała, dla części samochodu".„W niektórych miejscach lepiej nie przegapić momentu na skręcanie. Szybkość, z jaką pokonujemy łuki, jest szalona w porównaniu do tego, co było przedtem. Musisz być precyzyjniejszy, dokładniejszy (...)"Głównodowodzący zespołem Mercedesa "Toto" Wolff skwitował:
„Te bolidy to prawdziwe monstra".
2017-03-25 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton spodziewał się lepszych czasów okrążeń