Lewis Hamilton spodziewa się łatwego zwycięstwa Ferrari w jutrzejszym wyścigu Formuły 1 o GP Węgier.
Włoski zespół nie wygrał od czterech zawodów, ale dzisiaj pokazał siłę. Wyprzedzający Hamiltona w klasyfikacji generalnej sezonu o jeden punkt Sebastian Vettel zdobył pole position, a Kimi Raikkonen zakończył kwalifikacje na drugim miejscu.
Według Hamiltona stajnia z Maranello nie powinna mieć w niedzielę problemów z utrzymaniem się na czele. Na torze Hungaroring wyjątkowo trudno wyprzedzać.
„Generalnie byli dość dobrzy. Myślę, że jutrzejszy wyścig będzie dla nich łatwizną". - powiedział kierowca Mercedesa.
Hamilton dziś zajął tylko 4. miejsce, ze stratą 0,417 sekundy do Vettela. Brytyjczyk zepsuł sobie pierwszy przejazd w Q3 wypadnięciem na pobocze, a przy drugim zgłaszał przez radio, że znów zmaga się z silną wibracją opon, której doświadczył również w Q2. Ale twierdzi, że i tak nie miał szans na 68. pole position w karierze, zdobywając które wyrównałby rekord wszech czasów Michaela Schumachera.„Nie sądzę, by był jakiś moment, w którym mieliśmy w zasięgu pierwsze pole". - mówił. „Nie mogliśmy dziś dorównać czasowi okrążenia Ferrari".