Prowadzenie tegorocznego bolidu Mercedesa w Formule 1 przypomina momentami ujarzmianie byka czy konia, stwierdził Lewis Hamilton.
Brytyjczyk, który w trzech poprzednich latach walczył o mistrzostwo świata wyłącznie z zespołowym partnerem, po 1/4 sezonu 2017 ustępuje w klasyfikacji generalnej liderowi Ferrari Sebastianowi Vettelowi.
Przed GP Monako wicelider punktacji obrazowo tłumaczył, jak trudno ustawiać obecną Srebrną Strzałę i jeździć nią. Jednocześnie mówił, że mu się to podoba.
„Całkiem lubię fakt, że bolid jest trudny w prowadzeniu". - powiedział. „Jakbyś oglądał ludzi łapiących byka, skaczących na niego i próbujących ujarzmić. Albo oswoić konia. Takie samo uczucie jest w tym pojeździe, kiedy nie jest łatwo, kiedy starty nim są wyzwaniem".
„W przeszłości miałem bolidy, którymi jeździło się pięknie, bardzo łatwo, dużo łatwiej się je ustawiało. Podoba mi się, że tegoroczny samochód jest wyzwaniem. Razem z inżynierami musimy naprawdę się starać".