Lewis Hamilton chce z powrotem kolegować się z Nico Rosbergiem, ale dopiero gdy przestaną ścigać się ze sobą w Formule 1.
Brytyjczyk oraz Niemiec znają się od dziecka i łączy ich więź, lecz odkąd zaczęli walczyć o mistrzowskie tytuły jako zespołowi partnerzy w Mercedesie, ich relacje odwróciły się o 180 stopni. Zamiast kumplami, są zaciekłymi rywalami, między którymi dochodzi do spięć.
Jednak Hamilton wierzy, że jeszcze będą się z tego razem śmiać na sportowej emeryturze.
„Kolegowaliśmy się, gdy byliśmy dzieciakami, tyle". - mówił 30-latek.
„Nie jest tak, że byliśmy bliskimi przyjaciółmi ostatnio. Nie byliśmy nimi. Generalnie media próbują wyolbrzymić nasze relacje, jakby to była przyjaźń. Ale Nico ma swoich przyjaciół, ja swoich. Nie jemy wspólnie, nie imprezujemy, nie oglądamy razem filmów, nie mamy potrzeby spędzania ze sobą wolnego czasu".„Jesteśmy zawziętymi konkurentami i ostatecznie on chce pokonać mnie, a ja jego".