Kierowcy wyścigowi wracają do starych czasów, gdy napięcia przeżywane na torze niekiedy rozładowywano walką na pięści. Niedawno zrobił tak w Europejskiej Formule 3 kierowca rozwojowy Force India - Nikita Mazepin, teraz o mało nie doszłoby do bijatyki w Formule 1. Daniel Ricciardo namawiał na nią Lewisa Hamiltona.
Mistrz świata jednak odmówił. Dlaczego?
„W zasadzie podoba mi się moja twarz taka, jaka jest teraz". - tłumaczył.
„Łatwo jest bić się z kimś, kogo nie lubisz, a ja Daniela lubię bardzo".
„Wolałbym po prostu oddać pieniądze na cele dobroczynne".