Mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton odparł zarzuty szefa McLarena - Rona Dennisa o niewłaściwe zachowywanie się poza torem i oznajmił, że już nigdy nie będzie podporządkowywał swojego wizerunku żadnemu zespołowi.
Hamilton po przejściu z McLarena do Mercedesa zaczął prowadzić dla wielu kontrowersyjny styl życia, który ostatnio skończył się wypadkiem drogowym Brytyjczyka w Monako. 30-latek uderzył swoim Pagani Zonda w trzy zaparkowane samochody po serii zakrapianych imprez, choć nie wykryto, by był pijany.
Tak czy inaczej, Dennis parę dni temu powiedział, że ma „mieszane uczucia" widząc dzisiejszego Hamiltona i nie pozwoliłby mu tak postępować, gdyby wciąż był jego kierowcą. Zasugerował dodatkowo, iż Lewisa ominęło wychowywanie w dzieciństwie, ponieważ poświęcił się sportowi.Hamilton odpowiedział byłemu mentorowi.