Lewis Hamilton nie wykluczył, że może przyłączyć się do popularnego w Stanach Zjednoczonych protestu i uklęknąć podczas odgrywania hymnu przed przyszłotygodniowym wyścigiem Formuły 1 o Grand Prix USA.
Sportowcy za Oceanem coraz częściej klęczą zamiast stać przy hymnie w proteście przeciw dyskryminacji rasowej. Ze zwyczajem praktykowanym głównie w NFL walczy ostro prezydent Stanów - Donald Trump, ale krytyka płynąca z jego ust przynosi efekt odwrotny do zamierzonego.
Hamilton już wyraził w zdecydowany i kontrowersyjny sposób swoją niechęć do Trumpa publikując na Instagramie nagranie wideo ukazujące kukiełkę prezydenta wykorzystywaną jako obiekt seksualny przez psa. Później materiał usunięto.
Rozmawiając o ewentualnym odsłuchaniu na kolanie hymnu w USA, czarnoskóry lider klasyfikacji generalnej F1 powiedział:
„Nawet nie myślałem o tym wyścigu, ale oczywiście będę musiał zacząć o nim myśleć - co powinienem zrobić? Czy w ogóle jest potrzeba włączania się w to?"„To nie jest hymn mojego kraju, ale problem, który istnieje w Stanach Zjednoczonych... Cóż, nie tylko tam, to problem globalny. W Ameryce prawdopodobnie jest pogłębiony".
„Sądzę, że wszyscy musimy stać razem. Ważne, aby każdy stał przy swoich przekonaniach. Nie planuję bardziej angażować się w kwestie polityczne, ale czuję, że wszyscy powinniśmy bronić tego, w co wierzymy".
„Każdy ma wolność słowa i myślę, że wszyscy możemy odegrać rolę we wpływaniu na świat. Zwłaszcza, kiedy twój przywódca nie pomaga w tej sprawie". - dodał.
2017-10-15 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton nie wyklucza uklęknięcia przy hymnie USA w oznace protestu