Lewis Hamilton deklaruje, że udział w nowej aferze podatkowej nie wpłynie na jego dyspozycję za kierownicą w Formule 1.
Kilka dni po tym, jak zawodnik Mercedesa zapewnił sobie tegoroczne mistrzostwo świata, jego nazwisko znalazło się w "Paradise Papers", czyli wynikach kolejnego międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego ujawniającego unikanie podatków przez możnych ludzi tego świata.
Hamiltonowi zarzuca się przede wszystkim niesłuszne zaoszczędzenie 3,3 miliona GBP na ominięciu podatku VAT od zakupu prywatnego odrzutowca, ale prawnik Brytyjczyka zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Sam Lewis odsuwa temat na bok.