Mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton zlekceważył właśnie przypomniany zakaz nagrywania materiałów wideo na padoku, donoszą brytyjskie media.
F1 znana z gorliwej ochrony swoich praw komercyjnych w Internecie, niedawno poinformowała wszystkie teamy, że nie wolno publikować w mediach społecznościowych filmików z padoku, gdzie używanie kamer kosztuje miliony dolarów nadawców telewizyjnych.
„Fani powinni wiedzieć, co dzieje się w moim życiu. Bardzo chciałbym wziąć teraz telefon komórkowy i filmować wszystko tutaj. Ale za coś takiego trzeba płacić pieniądze. Akceptuję to. Zespół dostał informację i polecił mi przestać". - przyznał Hamilton.
Jednak już następnego dnia kierowca Mercedesa wrzucił na Snapchacie filmik z padoku w Bahrajnie.