Lewis Hamilton cieszy się brakiem animozji z Nico Rosbergiem po wypadku w wyścigu Formuły 1 o GP Hiszpanii, uznając to za oznakę, że obaj dojrzeli.
Kierowcy Mercedesa zderzyli się po starcie zawodów na torze Barcelona-Catalunya i żaden z nich nie pojechał dalej.
W przeszłości między Brytyjczykiem oraz Niemcem poważnie iskrzyło - np. po kontrowersyjnie rozstrzygniętych kwalifikacjach w Monako dwa lata temu, czy stłuczce na torze Spa parę miesięcy później - tym razem zaś zachowali spokój.
„Myślę, że to naprawdę pokazuje rozwój stosunków pomiędzy Nico, a mną". - mówił Hamilton.
„Rozmawialiśmy ze sobą dzisiaj i nie ma żadnych problemów".„Kiedyś po takiej sytuacji byłyby jakieś napięcia, ale teraz jest tylko szacunek. Po prostu »Nadal mam do ciebie ten sam respekt«. On powiedział to samo. Stwierdziliśmy: »Po prostu dalej się ścigajmy«".
„(...) Sądzę, że starzejemy się! Jesteśmy dobrzy w tym co robimy i wiemy to, a przy tym jesteśmy coraz starsi".
„Zawsze dobrze omówić sprawę, dlatego zrobiliśmy to jako team na miejscu w Barcelonie, a potem w fabryce, powiedziałbym osobno. Teraz zaś właśnie rozmawiałem z Nico. Zawsze jest dobrze pogadać, ale nie czuję, że musieliśmy to zrobić, bo jesteśmy w takim nastroju, że nie ma dla nas problemu".Hamilton i Rosberg choć dyskutowali ze sobą, już nie wracali do wypadku.
„Nie omawialiśmy tego zdarzenia, nie musimy o nim mówić". - kontynuował Lewis.
„Wiemy co się stało, byliśmy tam, widzieliśmy wszystko i wiemy, co myśleliśmy na temat całego zajścia".„(...) Przyjechaliśmy (do Monako - red.)
bardzo wyluzowani".
Mogłoby być inaczejZ drugiej strony Hamilton przyznał, że między nim i Rosbergiem mogłoby nie być tak różowo, gdyby kolizja nie zakończyła się identycznie dla obu.
„Na pewno wtedy byłaby inna sytuacja". - powiedział.
„Nie mogę przewidzieć, jak wówczas byłoby, ale na pewno byłyby w nas inne emocje, inne uczucia".
2016-05-25 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton i Rosberg dojrzeli do niekłócenia się po kolizji