Lewis Hamilton zamknął czołową dziesiątkę w tegorocznym rankingu 100 najlepiej zarabiających sportowców świata popularnego magazynu Forbes.
Kierowca Mercedesa w Formule 1 awansował o jedną pozycję względem zestawienia z zeszłego roku, chociaż jego dochody nie wzrosły. Miał otrzymać przez ostatnie 12 miesięcy ponownie około 46 milionów dolarów. Część tej kwoty - dokładnie 8 milionów USD - to nie pensja wypłacona mu przez zespół, a pieniądze od sponsorów.
Na liście są jeszcze dwaj inni zawodnicy F1 - Sebastian Vettel (14. pozycja) i Fernando Alonso (20. pozycja).
Vettel jak Hamilton dostał od swojego teamu przez ostatni rok około 38 milionów USD, ale zarobił zdecydowanie mniej na reklamowaniu produktów - "tylko" 500 tysięcy dolarów.
Dochody Alonso wynoszą 36 milionów dolarów, z czego pensja to 34 miliony.
Vettel awansował w porównaniu z 2016 rokiem o pięć lokat, zaś Alonso o cztery, mimo że dochody obydwu zmalały.