Lewis Hamilton dał do zrozumienia, że wbrew swojej wypowiedzi z zeszłego roku rzeczywiście ma ambicję zostać najbardziej utytułowanym kierowcą w historii Formuły 1.
Bezpośrednio po zdobyciu mistrzostwa świata trzeci raz w karierze i wyrównaniu osiągnięcia idola Ayrtona Senny zawodnik Mercedesa zaprzeczył, że jego następnym celem jest doścignięcie rekordzisty Schumachera, który zdobył aż siedem tytułów.
Brytyjczyk jednak przekazał co innego w nietypowym wywiadzie udzielonym niemieckiemu Auto Bild Motorsport.