Mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton zasugerował, że niemożność uzyskania pomocy od Mercedesa przy regulowaniu jednostki napędowej w trakcie GP Europy na nowym torze w Baku nie tylko powstrzymała go przed rywalizacją o wyższą pozycję, ale też naraziła na wypadek, ponieważ za bardzo skupiał się na przełączaniu ustawień na kierownicy, a za mało na jeździe.
Wczoraj pojawił się kłopot z trybem pracy silnika w obu samochodach Mercedesa, pozbawiając ich maksymalnej mocy. Pierwszy na mecie Nico Rosberg zdołał rozwiązać problem w ciągu jednego okrążenia, ale Hamilton męczył się z nim przez 12 kółek.
Brytyjczyk niemal rozpaczliwie prosił o wskazówki przez radio, lecz inżynierowie nie mogli ich udzielić ze względu na zakaz przekazywania zawodnikom określonych informacji, narzucony przez przepisy F1.
Ostatecznie wszystko wróciło do normy samoistnie.
Po wyścigu w Azerbejdżanie restrykcje radiowe znalazły się pod ostrzałem, zwłaszcza, że w końcówce nadział się na nie też Kimi Raikkonen. Reprezentant Ferrari również domagał się pomocy w obsłudze jednostki napędowej.
Ograniczenie swobody dyskusji przez radio oprócz Hamiltona skrytykowali m. in. Sebastian Vettel i Fernando Alonso.
Później Hamilton jeszcze podniósł argument bezpieczeństwa.
Spytany, jak czuł się w aucie, 31-latek odparł:
„Niebezpiecznie. Po prostu patrzyłem na kierownicę przez sporą część okrążenia - przez całą prostą".
„Mogli mi powiedzieć jedynie, że przełącznik jest w złej pozycji. Więc spoglądam na wszystkie przełączniki i myślę sobie »Jestem idiotą? Zrobiłem coś źle? Nie.«"„Patrzyłem na nie raz za razem, sprawdzałem wszystkie pozycje i nie było niczego, co wyglądałoby na ustawione nieprawidłowo".
„Restrykcje radiowe z tego co mi wiadomo miały zapobiec pomaganiu kierowcy w jeździe. Tutaj nie chodziło o jazdę, ale o problem techniczny".„FIA wie, że Formuła 1 jest tak specjalistyczna, prawie za bardzo".
„(...) Jedynymi, którzy mogą dostrzec problem z samochodem, są goście siedzący w garażu".Hamilton dodatkowo zwracał uwagę, iż w jego przypadku ograniczenie team radio zadziałało na niekorzyść widowiska.
„Gdybym miał pełną moc, wyścig zyskałby na atrakcyjności, ponieważ mógłbym walczyć z chłopakami jadącymi przede mną". - powiedział.
Dowodzący Mercedesem 'Toto' Wolff podsumował:
„Można zrobić dwie rzeczy: znacząco uprościć technologię - co według mnie nie jest właściwą drogą - albo po prostu zmienić przepisy, aby było wolno komunikować się z kierowcą w razie wystąpienia problemu. Ale obecnie jest jak jest".
2016-06-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton boi się o bezpieczeństwo samodzielnie nastawiając bolid w trakcie jazdy