Lewis Hamilton nazwał naiwnością ekscytowanie się, że ma szanse zdobyć tegoroczne mistrzostwo świata Formuły 1 już podczas GP USA.
Kierowca Mercedesa niespodziewanie może zapewnić sobie czwarty w karierze tytuł na trzy wyścigi przed końcem sezonu, ale musi zająć pierwsze lub drugie miejsce i liczyć na słaby wynik Sebastiana Vettela. Nie może też przegrać z zespołowym kolegą Valtterim Bottasem.
Jeżeli Hamilton będzie drugi, zostanie mistrzem w Austin tylko jeśli nie wygra Bottas, a Vettel znajdzie się poza czołową ósemką. Jeśli zaś Brytyjczyk triumfuje, Vettela musi zabraknąć w pierwszej piątce.
Chociaż kierowca Ferrari wpadał w ogromne tarapaty w trzech ostatnich Grand Prix i wywiózł z nich tylko 12 punktów, Hamilton nie chce dyskutować o swoich szansach na ostateczne pokonanie Niemca na torze Circuit of the Americas.