Lewis Hamilton żali się, że po kolizji na starcie wyścigu Formuły 1 o GP Chin jego bolid prowadził się "jak łoże z baldachimem".
Mistrz świata musiał ruszać z ostatniego pola w wyniku awarii samochodu w kwalifikacjach i w zamieszaniu na starcie spowodowanym wypadkiem kierowców Ferrari miał stłuczkę z Felipe Nasrem, która oberwała mu przednie skrzydło.
Jakby tego było mało, spojler dostał się pod bolid, co spowodowało dalsze uszkodzenia.
Autem z wymienionym w pit-stopie przodem Hamilton odrobił sporo strat, ale 7. miejsce trudno uznać za sukces. Przy szóstym z rzędu zwycięstwie Nico Rosberga traci do zespołowego partnera z Mercedesa już 36 punktów.
„Zdecydowanie było dziś trudno". - mówił. „Dobrze wystartowałem, ale zawsze ciężko się rusza z końca stawki i wpadłem w tarapaty".
„Próbowałem ominąć wszystko, co działo się przede mną, lecz zostałem w to wplątany".