Mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton stwierdził, że konsultacje FIA z kierowcami na temat zmian w najpopularniejszej serii wyścigowej świata nic nie dają, dlatego nie widzi sensu uczęszczania na nie.
As Mercedesa ostatnio raz po raz krytykuje F1 i jej plany na przyszłość, skarżył się też na ignorowanie opinii zawodników przez decyzyjne osoby w czempionacie.
Delegat techniczny w królowej sportów motorowych oraz dyrektor wyścigów z ramienia FIA - Charlie Whiting w odpowiedzi zarzucił 31-latkowi nieinteresowanie się organizowanymi naradami z kierowcami.
„Zawodnicy mają głos. Nie wiem, jak moglibyśmy udzielić im go jeszcze bardziej". - mówił.
„Kierowca zawsze jest zapraszany na zebrania o kwestiach sportowych oraz technicznych. Mieliśmy jedno w Barcelonie (podczas zimowych testów - przyp. red.)
i przyszło na nie sporo zawodników, co było miłe. Lewisa też zaproszono, ale się nie pojawił".Jednak według Hamiltona owe spotkania okazują się potem nadaremne i gdy meldował się na jakichś, nikt nie wyrażał swojego zdania poza Sebastianem Vettelem.
„To ciekawe, że Charlie ostatnio wytknął mi zebrania. Rzeczywiście zwoływał je, ale nie przyszedłem, bo po prostu byłem pochłonięty pracą z moimi inżynierami". - tłumaczył dziennikarzom.
„Ale też bardzo rzadko cokolwiek z tych spotkań jest brane pod uwagę, więc nie muszę w nich uczestniczyć. Kiedy już przychodzę, najczęściej Sebastian jako jedyny się udziela, więc nie ma sensu na nich być".
„Mogę po prostu potem przeczytać, co się działo". - dodał.
2016-03-23 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Hamilton: Konsultacje FIA z kierowcami F1 bezowocne