Zespół Haas w Formule 1 postanowił nie rozstawać się z Santino Ferruccim, mimo jego głośnego wybryku w Formule 2.
W lipcu uzyskujący słabe wyniki Amerykanin celowo uderzył w kolegę z teamu Arjuna Mainiego po wyścigu na torze Silverstone. FIA wykluczyła go za to z wyników zawodów i zawiesiła na cztery kolejne.
Niedługo potem 20-latek stracił posadę w F2, zostając zwolniony przez ekipę Trident.
Haas przekazał wówczas, że zastanowi się nad jego przyszłością w F1, w której pełni rolę kierowcy rozwojowego rodzimej stajni.
Teraz piąty zespół klasyfikacji generalnej zakomunikował, iż nie wyleje Ferrucciego, ponieważ nie chce utrudniać mu życia.
Zawodnik zza Oceanu w międzyczasie zdobył fotel w serii IndyCar.
„Myślę, że utrzymamy go na razie w naszym programie. Zobaczymy, co zrobi w IndyCar". - mówi szef Haasa, Guenther Steiner.
„Gość próbuje zrobić karierę i koniec końców nie chcemy rzucać mu kłód pod nogi".
Tak czy inaczej, kariera Ferrucciego nie wygląda obiecująco. W F2 zdobył tego roku tylko siedem punktów i jest 19. w klasyfikacji generalnej.
2018-08-23 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Haas nie zwalnia Ferrucciego