Haas powoli kończy rozwój swojego tegorocznego bolidu Formuły 1. Amerykański zespół już jest skupiony na konstruowaniu samochodu na sezon 2018.
Obecne auto Romaina Grosjeana i Kevina Magnussena ma otrzymać jeszcze tylko drobne poprawki aerodynamiczne w paru najbliższych wyścigach, plus nową wersję silnika Ferrari, która według duńskich mediów trafi do modelu VF-17 po przerwie wakacyjnej.
„Mamy jeszcze trochę mniejszych udoskonaleń aerodynamicznych na następne 2-3-4 zawody". - mówi szef ekipy Gunther Steiner cytowany przez tabloid Ekstra Bladet.
„Dłużej nie ma sensu rozwijać bolidu, ponieważ pracujemy pełną parą nad kolejnym. Zanim byśmy opracowali i wyprodukowali nowe części, znalazłyby się w samochodzie za późno". - tłumaczy.